Poważne nieprawidłowości podczas rutynowej kontroli
Policjanci z Ostrowa Wielkopolskiego zatrzymali do kontroli drogowej 58-letniego kierowcę w Ołoboku. Powód interwencji okazał się poważniejszy, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Funkcjonariusze ustalili, że przyczepa ciągnięta przez mężczyznę miała zamontowaną tablicę rejestracyjną należącą do zupełnie innego pojazdu. To jednak nie koniec problemów kierującego.
Auto bez badania technicznego od blisko czterech lat
Podczas sprawdzania stanu technicznego obu pojazdów wyszło na jaw, że zarówno samochód, jak i przyczepa nie spełniały wymaganych norm. Co więcej, pojazd osobowy od blisko czterech lat nie przeszedł obowiązkowego badania technicznego.
Za posługiwanie się tablicą rejestracyjną przypisaną do innego pojazdu kierowcy grozi odpowiedzialność karna – nie jest to bowiem wykroczenie, lecz poważniejsze naruszenie przepisów.
Bezpieczeństwo na drodze to nie formalność
Policja przypomina, że regularne badanie techniczne nie jest wyłącznie urzędowym wymogiem. To przede wszystkim gwarancja, że pojazd poruszający się po drogach jest sprawny i nie stwarza zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Jak podkreślają funkcjonariusze, zaniedbania w tej kwestii mogą mieć tragiczne skutki – zarówno dla samego kierowcy, jak i dla osób, które mijają go na drodze.
„Badanie techniczne to nie formalność – to kwestia bezpieczeństwa nas wszystkich” – przypomina Policja Ostrow Wielkopolski.
Źródło: Policja Ostrów Wielkopolski
Fot. m.facebook.com

