Mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego usłyszał zarzut fałszywego powiadomienia o zagrożeniu bombowym. Mężczyzna w wieku 41 lat miał poinformować służby o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych, w tym w jednej ze szkół na terenie powiatu ostrowskiego.
Sprawdzenie placówki i zatrzymanie sprawcy
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim natychmiast zweryfikowali zgłoszenie. Po dokładnym sprawdzeniu budynku szkoły nie natrafiono na żadne przedmioty, które mogłyby stanowić zagrożenie. Równocześnie prowadzono czynności operacyjne, których celem było ustalenie autora fałszywego alarmu. Działania te doprowadziły do zatrzymania 41-letniego mieszkańca miasta.
Zarzuty i tymczasowy areszt
Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa związanego z bezpodstawnym zawiadomieniem o zagrożeniu. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Za tego typu czyn grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.
Konsekwencje fałszywych zgłoszeń
Policja przypomina, że każdy sygnał o podłożeniu ładunku wybuchowego jest traktowany priorytetowo. Angażuje to znaczne siły i środki – od funkcjonariuszy, przez straż pożarną, po służby medyczne – które w tym samym czasie mogą być niezbędne w sytuacjach realnego zagrożenia życia lub zdrowia. Fałszywy alarm to nie żart, lecz poważne przestępstwo, którego skutki ponosi nie tylko sprawca, ale także społeczność lokalna.
„Każde takie zgłoszenie jest traktowane poważnie i angażuje służby, które w tym czasie mogą być potrzebne osobom rzeczywiście zagrożonym” – podkreśla ostrowska policja.
Sprawa jest w toku, a mężczyzna pozostaje w areszcie. Grozi mu wieloletnie pozbawienie wolności.
Źródło: Policja Ostrów Wielkopolski

